Wstępne rozpoznanie czakr

Dzisiaj na półkach wojewódzkiej biblioteki wynalazłam cudowną (na pierwszy przegląd) książkę idealną (tak myślę) dla zielonych: Praca z energiami, aurą i czakrami. 56 ćwiczeń praktycznych. Ursuli Georgii.

Chętnie poruszę temat czakr, ponieważ uważam, że jest on natury niemal duchowej, który można w łatwy sposób odczuć fizycznie. Osobiście wiele razy odczuwałam niewyjaśniony dyskomfort i ucisk w okolicach serca czy brzucha, podczas jakiś niemiłych zdarzeń. To były właśnie zaburzenia przepływów energetycznych w moich czakrach. Według mnie, przydatna może być taka wiedza, bo nie zawsze jesteśmy świadomi siebie i tego, co dzieje się w naszej podświadomości; często zakładamy na siebie różnorakie maski, którymi usilnie i bezwiednie pragniemy ukryć nasze wnętrze. Jednak kiedy choć na chwilę skoncentrujemy się na naszym ciele, będziemy mogli wyczuć jakieś blokady lub bóle (o których pisałam tutaj). Ich analiza będzie bardzo pomocna przy późniejszym wychodzeniu z tych blokad. Do analizy potrzebna jest choć podstawowa wiedza: o położeniu czakr i ich znaczeniu.

http://www.awakentoyourmagnificence.com/chakraReading.html

Czytaj dalej Wstępne rozpoznanie czakr

Reklamy

Nic nie może zepsuć twojego samopoczucia bez twojej zgody.

Post inny niż reszta, bo podzieliłam się tutaj większym kawałkiem z mojego pamiętnika 😀 Dla przykładu. Mam nadzieje, że moja postawa w obliczu „tragedii podczas najważniejszego wieczora nastoletniego życia” uświadomi, jak ważne jest podejście do sytuacji, a nie sama sytuacja… Bo według zasad czy to Huny, czy innych nauk, żadna sytuacja, żadne wydarzenie nie jest ani dobre ani złe. Ono po prostu jest, a to my ludzie nadajemy im jakieś znaczenia…

Właśnie jestem po studniówce, którą ktoś na moim miejscu mógłby skomentować jako „Beznadziejną” lub „Większego pecha mieć nie mogła” 😀 Jednak ja jestem bardzo zadowolona, bo uświadomiłam sobie, jak istotne jest podejście do sytuacji. Tak naprawdę, to nie otoczenie i sytuacja wpływa na nasze samopoczucie, tylko nasze nastawienie do niego.

W połowie studniówki, dostałam z łokcia w oko, co uszkodziło moją rogówkę tak, że nie mogłam mrugać. Raz na jakiś czas mogłam tylko trzymać oko otwarte, jednak cały czas kończyło się to podrażnieniem i musiałam wrócić do pozycji półleżącej na partnerze (dziękuję Ci za to!:*) i mieć oczy zamknięte. Jaka była moja recepta na udany wieczór? Uśmiech, uśmiech, uśmiech i naładowanie się maną 😀 Myślałam, że w pół godziny oko mi się zregeneruje, ale najwidoczniej jeszcze tego nie potrafimy :>
W takiej sytuacji mogłam się albo załamać jakiego to ja mam pecha i mieć zrąbaną noc, albo tańczyć przy stoliku i śpiewać na cały głos pomimo „ślepoty” 😀 No logicznie, że należy wybrać zawszę tę drugą opcję!
Chyba dzięki temu pozytywnemu nastawieniu mogłam co jakiś czas otwierać to oko, i raz wejść na parkiet i przeżyć najlepszy taniec w moim życiu 😀

I o tym właśnie wiele osób często zapomina i zaczyna, nieprzynoszące żadnych pozytywnych rezultatów, ubolewanie nad swoją sytuacją. Tylko po co? Przecież na daną chwile nic nie możesz z nią zrobić, jedyną rzeczą, która pozwoli Ci z niej wyjść to przeczekanie jej… Smuceniem i przeżywaniem dodajesz sytuacji energii, przez co Tobie może być tylko gorzej. Zaakceptuj ją i otwórz się na coś wesołego. Pamiętaj, że tylko Ty decydujesz o swoim samopoczuciu. Jak to Roosevelt powiedział „Nikt nie może cię poniżyć bez twojej zgody.„, można do tego dodać „Nikt nie może cię skrzywdzić bez twojej zgody, nic nie może zepsuć twojego samopoczucia bez twojej zgody”. Tak więc nie dawaj niczemu ani nikomu tej zgody 😉 Głowa do góry, uśmiech na japkę i do przodu.

Pozdrawiam cieplutko 🙂

Przyciąganie miłości – krótki poradnik.

by jfphotography

Jest pełno sposobów na przyciąganie miłości – lepszych i gorszych, ale i tak wszytko zależy od naszej wiary w dane działania. Jednak im więcej kroków poczynimy, tym większe szanse na tak zwany sukces, jakim może się okazać pojawienie w naszym życiu idealnego partnera. Czytaj dalej Przyciąganie miłości – krótki poradnik.

Jak przejść przez ból rozstania?

Poprzedni post mówił o tym, że nie należy się przejmować ani przeszłością, ani przyszłością. Jestem całkowicie świadoma, że nie zawsze tak się da, bo w końcu należy kreować jakoś swoją sytuację życiową. Nawet w obecnej chwili potrzebujemy zastanowić się nad tym, co zrobić dalej, utworzyć plan działania na przyszłość, albo zastanowić się nad przeszłością, by zrozumieć siebie.

Wiem też, że bywają i trudne chwile w obecnej sytuacji. Nie w konkretnej chwili, ale ogólnie. Przekażę Ci teraz kilka rad, które pozwolą Ci przejść przez trudny okres. Obecnie do tego motywuje mnie moje rozstanie, i to co teraz Ci przekaże bardzo mi pomogło w spojrzeniu na nie z innej strony.  Wiem, że mało pozytywny temat, ale wydaje mi się, że na pewno są ludzie, dla których może być pomocny.

Co do „metod” to mieszaj je do woli. Nie dałam ich w żadnej specjalnej kolejności.  Możesz je wielokrotnie powtarzać, ważne by się polepszyło 🙂 Czytaj dalej Jak przejść przez ból rozstania?

Wysoka jakość życia

Nie ma próby generalnej. TERAZ żyj WARTOŚCIOWYM życiem

Jolanta Fujawa

O depresji, wychodzeniu z niej, ludziach, rodzinie, przyjaźni, szczęściu i poszukiwaniu sensu życia.

Serenades of a dreamer...

Part wanderlust, part wonder - If creation then conquer; if serendipity, submit and surrender

Introweska

Anomalie życiowe