Czcij Ojca swego i Matkę swoją

Wszystko jest możliwe, jeśli tylko jesteś gotów wyjść poza swoją sferę komfortu.

M. Miriam

Cześć.
Ja właśnie w takiej tkwiłam. Świadczyć to może o tym, że przestałam tu pisać, a jedynie wracałam by przepraszać, albo z jakimś czymś, byle cokolwiek.

Zdałam sobie sprawę, że nie mam już odwrotu. Wiem, co jest mi potrzebne aby żyć, żyć dobrze, szczęśliwie i co powinnam robić. Teraz jestem w punkcie, gdzie znam lwią część mych problemów, są mniej więcej zdefiniowane i zarysowane w różnych kontekstach, do tego dochodzi dużo zobowiązań wobec samej siebie. Jak się to zaczęło, do diaska?! Zachciało mi sie wyjść w końcu z tego bagna, w które się wpakowałam…

Mateusz Grzesiak, Jordan Peterson, Clarissa Pincola Estés, Neale Donald Walsch, Rick Warren, Daniel Amen, Adriene Mishler, Gabrielle Bernstein… i pewnie cała masa jeszcze, których nie kojarzę.

No i okazuje się… Że jaki inny masz już teraz wybór, skoro tyle już wiesz? Albo robisz wedle tego, co się dowiedziałaś, albo ignorujesz problem. Dodałabym „Nie ma zmiłuj”, ale nie pamietam czyje to było.

Wracam. Zatem, wiem co powinnam robić, jak powinnam postępować… W przeszłości rzecz się rozpoczęła od moralności, przejełam niestety cudzą, i nie zgodne to było z moją własną. I coś się poprztykało w głowie. Powolna destrukcja… Zapamiętajcie. Trzeba być sobą zawsze, a nie zmieniać się by się nie kłócić, przyjmować cudze wartości, bo się nie ma odwagi, żeby się odezwać, a kiedy własne wartości okazują się być wyjątkowo dobre, bo własne. I słuszne. No bo własne.

Mała wskazówka

Nie jest to jakaś prawda absolutna, a jedynie strzałeczka nakierowująca. Chcę Wam pokazać, w którą stronę się nieco bardziej nakierować.
Macie mamę i tatę. To jest coś, czego albo w ogóle nie wybraliście i nie mieliście na to wpływu, więc musicie się z tym pogodzić i ze wszystkim, co się z tym wiąże… albo jest to coś, co wybraliście i nie pamiętacie, ale wybraliście przed narodzinami w jakimś konkretnym celu. I tutaj też trzeba się pogodzić i zdać się na siłę wyższą, i boską cząstkę, i zaufać, że ma to w sobie jakiś sens, nieważne jak ciężko z nimi jest, i jak bardzo was za dzieciaka popaprali. Pogódźcie się z tym, po prostu.

W dwóch książkach, a mianowicie w Niebiańskiej przepowiedni Jamesa Refielda oraz Rozmowach z Bogiem N. D. Welscha, doczytałam się interesującej wskazówki jak żyć, która dotyczy właśnie rodziców i ich, bardzo często, odmienności względem siebie. Chociaż szukam, i szukam wśród Rozmów z Bogiem i nie mogę znaleźć… Może tam o tym nigdy nie było, i źle kojarzę…
Rodzimy się z ich dwojga. Mamy peirwiastek zarówno matki, jak i ojca – nie jesteśmy ani bardziej jednym, ani drugim, jesteśmy obojgiem. I tacy mamy być, proste. Ich obojgiem – jednak w najdoskonalszej wersji, na jaką Nas stać. Mamy udoskonalić, na tyle ile możemy, się w obrębie cech i wartości, jakie żeśmy po nich przejęli, tak myślę. Jedna z wielu zagwostek tego życia.

Nie jesteśmy tylko fizycznym, lecz i duchowym tworem naszych rodziców. To, że zostałeś poczęty przez tych dwoje ludzi, wywarło nieodwracalny wpływ na to, kim jesteś. Aby odnaleźć swoją prawdziwą tożsamość, musisz założyć, że jest ona czymś pośrednim między ich osobowościami. Zostałeś zrodzony przez tych konkretnych ludzi, aby nadać szerszy wymiar wartościom, które oni oboje wyznawali. Dlatego twoja droga życiowa musi zmierzać do prawdy, która jest udoskonaloną syntezą tych wartości. (…)

Tego problemu nie potrafili rozwiązać twoi rodzice i przekazali go tobie. Jest to twoje wyzwanie ewolucyjne, cel twoich Ŝyciowych poszukiwań.

James Redfield, Niebiańska przepowiednia

Książka Redfielda tyczy się podróżnika, który napotyka na swej drodzę różnych nauczycieli duchowych, i właśnie od jednego z nich dowiedział się jednego z wtajemniczeń, brzmiącego w ten własnie sposób.

U mnie to jest właśnie jakaś masakra. Połączyć mądrości biblijne i chrześcijaństwo z ezoteryką, astrologią, magią?! Da się??… Uwielbiam!

Pozdrawiam serdecznie! ♥

P.S Jutro jest przeszczególny dzień dla tego bloga! :3

Fotos: 2 pierwsze moje, trzecie z google.

Jedna uwaga do wpisu “Czcij Ojca swego i Matkę swoją

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.