Esencja przyciągania miłości (edit)

Prawdopodobnie Cię zaskoczę: w ogóle nie mam tu na myśli przyciągania faceta/kochanka. Nadszedł etap, kiedy należy odpuścić. Mamy rok 1 (2+1+7=1+0): czas na to, aby zacząć najpierw kochać Samą Siebie. Potem dopiero mamy rok drugi, dwójka już się kojarzy ze związkiem. Więc cierpliwości, nie myślimy na razie o tym! W końcu to nadejdzie. A teraz: poznajmy siebie!

Bez tego możesz po prostu przyciągnąć ogromną Miłość, która może okazać się nieodpowiednia, i wypalić cały wasz żar już na początku, bo któż miał wiedzieć? Aby Twój przyszły, wymarzony związek był silny i trwały, uważam, że najpierw najlepiej żebyś poznała siebie. Potem kochała siebie. I potem dopiero… drugą osobę, jak siebie samego.

Gdy się kocha, chce się jak najlepiej. Z szacunku do samej siebie, i w trosce o psychikę i serce, nie pakuj się w związek, który nie da Ci absolutnie tego, czego potrzebujesz. [+Trwanie w nieodpowiednim związku zamraża możliwość wejścia w ten odpowiedni.] Nie ma co tracić niepotrzebnie energii na związek bez przyszłości i wspólnego rozwoju, skoro równie wspaniałe może być bycie singielką!

Właśnie nastąpiła ogromna zmiana kierunku w moim ulubionym temacie „przyciągania miłości”. Proszę nastawić się na Siebie, usiąść wygodnie, sprawdzić czy oddech jest dość głęboki, czy barki nie są napięte. Nie masz ochoty się czegoś napić? Pijesz dostatecznie dużo w ciągu dnia? Twój mózg, siedziba kredek do kolorowanki świata, potrzebuje nawodnienia i dobrego paliwa do pracy nad własnym szczęściem 🙂

Uszanowanie, oto Ja

Ojeju, wraz ze mną jest jakieś ciało!” Czytasz Esencję przyciągania miłości więc wnioskuję, że jesteś sama, szukasz partnera, wciąż nie masz. Jeżeli szukasz, to liczysz, że znajdziesz, więc prawdopodobnie masz wydzielony czas w tygodniu, który mogłabyś na „nową miłość” poświęcić. Przypominam, należy odpuścić, więc co powiesz na to, aby ten zarezerwowany czas na „nową miłość” poświęcić na swoje ciało?

Dasz radę trzy razy w tygodniu ubrać się nie w sukienkę wyjściową, a dres, i ćwiczyć?

Ojeju, ja coś czuję!” Tak, pełno uczuć, od złości i żalu do pożądania; jedne uczucia są piękne, inne mogą Ci przynieść trochę szkody. [Blokada energii, choróbska.] Warto jest od czasu do czasu przysiąść i zrobić analizę własnych uczuć. Oczyścić się z tych złych. Na początku można zastanowić się do kogo czujesz jeszcze jakieś złe emocje, i co one o Tobie mówią. Nie skupiaj się na innych, tylko na sobie. Twoje uczucie, Twój problem, Ty masz nad tym pracować. Twój żal może Cię wiązać do przeszłości, i to żal może nie pozwalać Ci kochać. O co masz żal i dlaczego aż tak długo? W czym pomaga Ci ten żal / jakie inne uczucia w Tobie karmi? I na koniec: możesz dać już sobie z tym spokój? Odpuścisz?

Dasz radę ubrać się w piżamę, wejść do łóżka i zastanowić się z długopisem nad kartką papieru, czy nie masz w sobie uczuć (do osób/losowych zdarzeń), które Cię powstrzymują przed korzystaniem z Twojego prawa do szczęścia TU i TERAZ?

Ojeju, jestem super!” Ha, no co Ty? 😀 Gdzieś w czasopismach i książkach przebąkują, że kobiety mogą czuć się nikim nie będąc w związku, albo zyskać ukradkowe spojrzenia. Bzdura! Być singielką znaczy czuć się świetnie, nie muszę iść z nikim na kompromis w życiowych planach, rezygnować z połowy swoich, nikt nie poczuwa się do narzucania mi własnego zdania. Być singielką to znaczy mieć czas na siebie, mam czas na robienie rzeczy, które chciałabym robić, na czytanie książek, na naukę. Bo skoro jestem sama, to znakiem tym, że mam się zająć sobą. Być singielką znaczy poznawać siebie, by zdobyć wiedzę o tym, jaka jesteś świetna 🙂  Być singielką to wiara, że dam radę. Dodasz jeszcze jakieś pozytywne strony? 🙂

Dasz radę część czasu, który mogłabyś przeznaczyć dla potencjalnego partnera, przeznaczyć na rozpoczęcie robienia jednej rzeczy, która mogłaby sprawiać Ci przyjemność i nieco satysfakcji? A może Ci się spodoba coś jeszcze?

” Czy możesz wyciszyć ten megafon w głowie? Jest świat, który nie ma słów, dzięki czemu oczyszcza, koi, wspomaga. Nazywa się medytacja. Oto pisemne zaproszenie do niej. Usiądź wygodnie, oddychaj. Usłysz dźwięki, jakie Cię otaczają. Zegar, prąd, ptaki, oddech. Czy siedzisz wygodnie? Możesz jakoś polepszyć swoją postawę? Jeżeli tak, zrób to z wdechem. Prostuj kręgosłup, barki ściągaj do tyłu jakbyś chciała gnieść orzech*, oraz w dół, klatkę piersiową/serce kieruj do nieba. Przy wydechu staraj się nie zmienić pozycji, a raczej się w niej zagnieździć. Słuchaj oddechu. Wpadające myśli zmiataj za pomocą słuchania oddechu. Twoja uwaga podąża za oddechem, a nie wpadającymi myślami. Wdech: korekta, wydech: relaks. Zapraszam Cię także do poszukania lepszych przewodników po medytacji, ja chciałabym Cię tylko do niej zachęcić – w imię poznania siebie!

 

Przy sobie obstaję

Jeżeli angażuję się w związek ze sobą, to w trakcie poznawania siebie, liczę na to, że podczas jakichkolwiek decyzji będę się kierować tym, czego się o sobie dowiedziałam. Chcę być w zgodzie ze sobą. Wierzę w lojalność. Pragnę, aby moja wiara przejawiała się w moich czynach. Pragnę też pokazywać innym, że siebie kocham. [Dokładnie tak, jakbym chciała, aby mój partner mnie często obejmował.]

im-not-really-single-lm-dating-myself-take-me-out-6289561

Założeniem kierowania się wiedzą opartą na sobie, jest pozbycie się nalotu fałszu powstałego w życiu, pozbycie się przyzwyczajeń, które nie służą i  nie mają sensu, pozwoleniu sobie odkryć co tam jest w środku, zamiast błądzić bezowocnie po innych. Odpuszczam sobie to, co mi nie służy, aby zrobić miejsce na prawdę. Pragnę zdrowo się odżywiać, ale nie robię tego: dlaczego? Może jest kilka takich rzeczy w głowie, które Cię blokują, bo dlaczego właśnie nie zacząć się odżywiać dobrze? Przecież to jest dla mnie najlepsze. Zasługujesz na to, by odżywiać swoje ciało zdrowo, prawda?

Dasz radę udowodnić sobie, że kochasz swoje ciało, dbając o nie?

 Kiedy pozwalasz sobie na to by kierować się w oparciu o to, czego sama chcesz, co czujesz, udowadniasz sobie, że masz głos. Masz możliwość kierowania swoim życiem poprzez podejmowanie trafnych decyzji. Wkracza pewność siebie. Gdzieś pojawiają się myśli, coś się śni, „jakieś pomysły” i okazuje się, jak wiele jeszcze nie wiesz o sobie. Kiedy jesteś otwarta na okrywanie siebie, z czułością poznawanie kawałków siebie, które jeszcze potrzebują opieki, i z zaskoczeniem składania puzzli tej części, której nigdy nie znałaś, zaczynasz budować relację ze szczerą Sobą. Stajesz się jaka Jesteś, a nie jaką Cię coś uformowało. Powoli zaczynasz wiedzieć już w jakim kierunku iść i wzrastać. W swoim kierunku.

Manifestacja miłości

Pozwalając sobie na przejawianie siebie, pozwalamy sobie na uwalnianie się z uciśnięć nadanych nam do tej pory, które gdzieś kiedyś się w nas zagnieździły. Bycie Sobą to manifestacja miłości do siebie.  W takich chwilach, kiedy wybieramy co czujemy, a nie co uważa reszta, pokazujesz siebie taką jaką jesteś – i (Bach!) momentalnie zyskujesz szacunek Samego Siebie. Wiem, można przy tym stracić czyjeś jakieś zdanie o nas… ale to jest jego zdanie, niech on się z tym nosi. On ma zdanie, Ty swoją prawdę. Zaczynasz powoli budować relację z najlepszą wersją siebie. Kiedy przebywasz z drugim człowiekiem, i świetnie się w jego towarzystwie czujesz, ma szanse zrodzić się miłość. Daj sobie także szanse na zrodzenie się Miłości w Tobie do Ciebie. Na tym się skup zanim zaczniesz myśleć i szukać “jak przyciągnąć idealnego partnera”.

Pytanie na wieczór

Nie masz ochoty zastanowić się nad swoim wnętrzem i jego relacji do tego, co na zewnątrz? Np. „pragnę tego, a mam to”, „jakie decyzje doprowadziły do tego, że mam to„, nie ma co siebie za przeszłość obwiniać – było, minęło, odpuszczamy, „jakie kroki mogłabym poczynić teraz, aby mieć trochę tamtego„.
Albo na kąpiel z muzyką przy świecach? 🙂

Choć post nie rozwija tematu, wrzucam go. Jest właściwie odwrotnością (niepełną) tego, co chciałam napisać wcześniej. Chciałam kontynuować temat „przyciągania miłości”, jednak wyszła prawda z worka – magnez trzeba skierować do środka 🙂

Pozdrawiam! [źródło zdjęcia]

(*) – zaczerpnięte z określeń Adriene Mishler z Yoga With Adriene.
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s