Przyciąganie miłości: wybaczenie i zadośćuczynienie

[Źródło głównego zdjęcia i jeszcze więcej pięknych zdjęć]

Z racji tego, że w końcu mam pełne poczucie, że jestem w związku z osobą dla mnie odpowiednią, która przywróciła moją dziecięcą magię, myślę, że powoli nadszedł czas na opracowanie na blogu mojego własnego schematu „przyciągania miłości” – takiego nieco skuteczniejszego od poprzednich, mam nadzieję.

Pewnie będę pisać to samo, co w większości poradników, jednak wypływa to z mojego doświadczenia. Z pewnością nie musicie mieć takiego podejścia co ja, że należy do całego przyciągania partnera podejść na tyle poważnie, żeby zrobić z tego swoisty rytuał rozłożony w czasie. Ja lubię takie podejście, dodaje mi siły i wiary. Róbmy zawsze tak, jak uważamy w głębi duszy 🙂 

Nigdy nie potrafiłam zdefiniować dobrze, czym jest HUNA. Dla mnie jest ona pomocą i światłem. Daje to, czego się potrzebuje. Nie wymaga tego, aby podążać nią zawsze. Nie wymaga, by być jej oddanym w każdym aspekcie życia. Nie wymaga poświeceń. Jest dobra i przyjazna. Każdy może z niej wziąć to, co zechce, co najbardziej mu pasuje. Ja, między innymi, wzięłam modlitwę. I „nie krzywdzić ludzi, czynić wyłącznie dobro”. 🙂

Stosuję ją często, jednak zauważyłam, że jak robię to „ot tak, bo chcę” to nie działa. Jednak kiedy naprawdę się jej poświęcę i naprawdę potrzebuję spełnienia mojej prośby – działa. Działała dla mojej mamy, działa dla mnie. Najszczersze i najgorliwsze modlitwy serca są zawsze wysłuchiwane. Bóg wspiera dążenia serca przepełnione miłością. 

Postaram się pisać jak najbardziej zrozumiale, jednak będą się pojawiać sformułowania typowo zaczerpnięte z Huny. Jak Wam się one nie podobają – przymknijcie na nie oko, nie każdego przekonuje takie ujęcie tematu. Dla mnie akurat jest to bardzo pomocne podczas pracy z wyobraźnią. Tak czy siak: liczy się efekt. Nie przywiązujcie uwagi do słów, wyciągnijcie z tego to, co Wam potrzebne.

Krok pierwszy: wybaczenie

Aby móc przystąpić do modlitwy najpierw należy WYBACZYĆ. Urazy i żale potrafią zatruwać nas od środka, nieważne czy pamiętamy daną sytuację/osobę, czy też nie. Jeżeli w momencie myślenia o kimś ogarniają nas negatywne emocje (złość, żal, poczucie krzywdy, smutek, wrogość), czujemy kłucie w okolicach serca czy łzy napływają nam do oczu – to znak, że nie  wybaczyliśmy. Jeżeli podczas innych sytuacji powracamy myślami do dawnych urazów – świadczy to o tym samym. Należy pamiętać, że te emocje wciąż w nas siedzą, nieważne czy czujemy je w danej chwili czy nie.

Ten krok jest istotny nie tylko jeżeli chodzi o spełnienie modlitwy, ale także w przypadku kiedy chcemy odzyskać równowagę psychiczną, lepsze zdrowie i gdy chcemy „ruszyć do przodu”. Chowanie urazy przywiązuje nas do przeszłości, a kiedy jesteśmy związani z przeszłością, jak możemy ruszyć na przód i tworzyć pełną satysfakcji przyszłość? Emocje nie są wasze, nie tworzą tego, kim jesteście, nie ma co się do nich przywiązywać. Ktoś Was skrzywdził, ok, ale to nie powinno być bazą do tworzenia siebie. Spokojnie możecie puścić to w niepamięć i wciąż będziecie istnieć, wciąż będzie wasze JA. Nic nie stracicie na tym, że przestaniecie kogoś nienawidzić, wspominać z żalem – tylko zyskacie. Pozwalając umrzeć dawnym emocjom, sytuacjom, żalom, osobom w pamięci – dajecie miejsce na narodziny piękna, spokoju, dobra, miłości.

Nieco o tym temacie tutaj 

Nie koncentrujmy się tylko na innych – sobie także należy wybaczyć. Za każdą złą decyzję, którą podjęliśmy w przeszłości, za wszystko co zrobiliśmy i czego nie zrobiliśmy; za to, że poszliśmy nie tą drogą, która umożliwiłaby nam szybsze spełnienie marzeń; za wybranie drogi „A” (zamiast „B”), która okazała się być beznadziejna w skutkach. Mamy prawo popełniać błędy, ale nie możemy się za nie obwiniać do końca życia. Czasu nie cofniesz; możesz o tym marzyć, ale wciąż jest to namacalnie nierealne. Lepiej pogodzić się ze wszystkim co nas spotkało. Wtedy magicznie czas się jednak cofnie, zegar się zresetuje i powoli wrócisz do czystej karty, dzięki czemu będziesz mógł zacząć od nowa tworzyć swoją przyszłość, tak jak tego chcesz. Jesteś tu i teraz. Umiesz sobie wyobrazić, budząc się rano, że sytuacja w jakiej jesteś i całe Twoje życie zostało Ci właśnie ofiarowane, to nie Ty podjąłeś wcześniejsze decyzje, nie Ty doprowadziłeś siebie do swego obecnego położenia, tylko po prostu obudziłeś się, z takim dobytkiem i bagażem, i gra zaczyna się właśnie teraz? W takim wypadku nie masz kogo obwinić za swoją przeszłość.

Więc WYBACZ. Najpierw sobie, potem innym. Ale WYBACZ. Jak nie możesz komuś wybaczyć, udawaj, że wybaczyłeś. Jak nie dajesz rady komuś wybaczyć, najpierw zatłucz tę osobę w myślach, żeby „jej oddać”, a potem WYBACZ. Nieważne jak Ci się uda to osiągnąć, liczy się ostateczne wybaczenie. I WYBACZ mi, że mogę niezrozumiale pisać 🙂 WYBACZ MI, że nasunęłam Ci na myśl nieapetyczne widoki. WYBACZ. Wybacz drobne rzeczy i te wielkie, kilkunastoletnie. Wybacz wszystko złe co spotkało Cię od dnia narodzin. Wybacz wszystkie swoje błędy od dnia narodzin. Wybacz sobie, jeżeli z trudem przychodzi Ci wybaczenie i pogodzenie się z przeszłością.

Pamiętaj, cała przeszłość i cała uraza są tylko w Twojej głowie, nie są już realne. Masz władzę nad przeszłością, gdyż żyje ona tylko w Twojej wyobraźni. Spokojnie możesz zdecydować, że odpuszczasz już ją sobie, gdyż wracanie do niej nie da nic dobrego. Wyciągnij lekcję ze wszystkiego co się zdarzyło, naucz się czegoś na swych błędach… i odwróć się na pięcie.

Krok drugi: czyste sumienie

To, że odczuwamy nasze emocje, to wiemy… a zastanawialiście się ile osób może mieć jakiś uraz/pochowane emocje do nas? Na naszym koncie może być sporo nagromadzonych cudzych pretensji i żali. O większości nie mamy pojęcia, bo kto by się przyznał szczerze i otwarcie, że ma do nas żal, licząc się z tym, że taka wylewność może jeszcze bardziej popsuć relację?

Najlepiej aby zadośćuczynić osobiście osobom, którym wyrządziliśmy krzywdę. Jeśli jest to niemożliwe (albo możliwe, lecz na tyle trudne, że nie zdołamy tego zrobić), należy zrobić coś dobrego dla kogoś innego. Max Freedom Long mówił także o stosowaniu w tym celu postów. Należy dojść do momentu, aby nasze średnie ja – świadomość i nasze niższe ja – podświadomość miało poczucie odpokutowania wyrządzonych krzywd.

Chyba nie powinno nikogo dziwić, że powinniśmy w każdym calu czuć, że w pełni zasługujemy na spełnienie naszej modlitwy. W przypadku obciążonego sumienia nie jest to do końca możliwe, bo w głębi duszy pamiętamy grzechy wyrządzone innym i nie czujemy się na tyle dobrzy, aby czuć, ze zasługujemy na spełnienie naszej prośby. Jednak w gruncie rzeczy, to przeszłość, na poziomie Wszechświata, wszystko jest wybaczone, Bóg wybacza zawsze i wszystko, bo wszystko rozumie. Ważne, żebyśmy to my mieli poczucie, że zasługujemy na lepsze życie, na spełnienie marzeń.

Można takie poczucie bycia godnym wzniecić w sobie przed modlitwą, będąc w stanie relaksacji: wyobrażamy sobie osoby, którym wyrządziliśmy krzywdę i przepraszamy ich, siebie i Wyższe Ja – Nadświadomość. Szczerze przepraszamy. Można tu włączyć ho’oponopono. Czyli wyobrażając sobie daną osobę mówimy: przepraszam (okazujemy szczerą skruchę), wybacz mi (prosimy o wybaczenie), dziękuję (Dziękujemy za wybaczenie), kocham Cię (żywimy życzliwe uczucie do tej osoby, sami jej także wybaczamy za żal, który od niej emanował w naszym kierunku).

Huna definiuję Nadświadomość jako to „coś”, co łączy nas bezpośrednio z Bogiem. Wg Huny, tylko Niższe Ja ma możliwość kontaktu z Nadświadomością, o ile nie trenujemy się w tym kontakcie. Dla mnie Nadświadomość jest cząstką Boga w nas samych. Jednak to są po prostu metafory, do których nie musicie się przywiązywać. Dla mnie jednak jest to przystępny obraz by zrozumieć coś, czego generalnie nie da się pojąć do końca.

Warto też przeprosić nasze Niższe Ja. W końcu każde złe słowo wypowiedziane do/na kogoś innego (w myślach czy na głos) trafia do Niższego Ja i Ono bierze to do siebie. Jest to związane z funkcjonowaniem ludzkiego mózgu; mózg nie rozróżnia czy dane wyzwiska tyczą się kogoś innego czy nas samych (nie przytoczę niestety artykułu wyjaśniającego to zjawisko, to było tak dawno temu, że wyłapałam z tego tylko główną, przydatną dla mnie, myśl).

Przepraszamy i dziękujemy za wybaczenie. I tak każdego po kolei, przypominając sobie wszystko, co złego zrobiliśmy dla innych. Myśląc o nich, możecie spróbować wyobrazić sobie jak Wasze Niższe Ja łączy się srebrną nicią (tzw. Nić Aka) z daną osobą, z jego Niższym Ja. Umacniacie te połączenie oddechem i przesyłacie swoje przeprosiny i prośbę o wybaczenie oraz dziękujecie. Bądźcie życzliwi, współczujcie za skutki krzywd, jakie innym wyrządziliście, przeproście ich, zrozumcie szkody, jakie wyrządziliście; i jeszcze raz wybaczcie sobie, że obciążyliście własne sumienie.

Wybaczanie i naprawianie win nie koniecznie będzie szybkie i łatwe. Codziennie może wam przychodzić na myśl jakaś stara uraza albo popełniony błąd, wtedy macie okazję się temu przyjrzeć i wybaczyć sobie, innemu człowiekowi. Wybaczcie też Bogu, jeżeli sądzicie, że on jest sprawcą Waszego nieszczęścia – nie jest. Wybaczcie sobie za Wasze złe myśli, które mogły doprowadzić do całego zła, które Was spotkało, a których sobie nawet nie uświadamiacie.

Wszystko sprowadza się do…

…do tego by stworzyć w sobie emocjonalną pustą kartę związaną z przeszłością. Żeby móc skupić się na tworzeniu przyszłości, warto się odciąć od przeszłości oczyszczając siebie z negatywnych emocji, które nas z nią trzymają.

Zrobiłeś coś krzywdzącego? – Żałuj, poczuj ból, przeproś, poproś o wybaczenie, wybacz sobie.Ktoś wyrządził Ci krzywdę? – Zasmuć się, zdenerwuj się, spróbuj zrozumieć drugą osobę, wybacz jej, wybacz sobie, że tak długo to w sobie pielęgnowałeś.

Jeżeli nie czujesz w sobie, że masz jakieś długi i masz poczucie, że postępowałeś moralnie – to świetnie 🙂 Ważne by czuć całym sobą, że zasługujemy na spełnienie naszych marzeń, na bycie kochanym i na to, by kochać. Tak na prawdę każdy, kto pragnie szczerze kochać zasługuje na to, by być szczerze kochanym.

Wierzyć i iść w górę!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s