Dlaczego niektórym z nas nie udaje się niczego przyciągnąć…

Ostatnio dość długo dręczyło mnie pewne  pytanie: Dlaczego moim przyjaciołom udaje się przyciągać do życia to, co chcą, a mi to nie wychodzi jakoś znacząco? Przez większość czasu podczas wakacji przebywałam albo sama jak palec na wsi, albo tylko z moim chłopakiem. Często porównywałam jego życie do mojego, jego osobowość do mojej oraz jego postępowanie do mojego. I odkryłam jedną bardzo ważną rzecz, o której wiele osób zapomina, która jest jednym z wielu kluczy do szczęścia, radości, spokojnego sumienia oraz właśnie przyciągania.

Należy pomagać. Tylko tyle na dobrą sprawę. Wiem, że nie zawsze jest to łatwe, bo może nam brakować odwagi by nagle do kogoś obcego podejść i zaproponować pomoc (przynajmniej ja tak mam), ale zawsze znajdzie się ktoś znajomy, który nas poprosi o pomoc. Wtedy nie warto odmawiać 🙂 Pomagając komuś, robiąc coś dla kogoś, poświęcasz swoją energię na rzecz dobra drugiej osoby, która -jeżeli moglibyśmy uznać aspekt duchowy- jest częścią wszechświata, a to właśnie on reaguje na Twoje pragnienia, i doprowadza do spełnienia ich. Pomagając człowiekowi, pomagasz Bogu, a potem Bóg pomaga Tobie. Nic nie można dostać ot tak, zawsze musi być wymiana, ciągły przepływ energii. Być może przez ciągłe modlitwy i afirmacje przesyłasz od siebie za mało tej energii na wymianę, i trzeba od siebie oddać też jakiś dobry uczynek. Im więcej dobra dajesz, tym więcej do Ciebie wraca – zawsze. I tak: coś zgubisz – nie ubolewaj, wróci do Ciebie w innej postaci, kiedy będziesz tego potrzebował 🙂

Jest jeszcze jedna sprawa w Prawie Przyciągania (istotna jeżeli już ktoś przyciąga z powodzieniem…), którą wyczytałam w książce Jana van Helsinga Ręce precz od tej książki. Właściwie kilka ważnych spraw.

1. Stopniowo podwyższaj poprzeczkę.

Realizacja mniejszych celów dodaje odwagi, aby stopniowo podnosić porzeczkę, manifestować kolejne marzenia, stawać się silniejszym. Nie istnieją ograniczenia swobody Waszego działania.

Tak z nami, ludźmi czasem bywa, że trochę niecierpliwi jesteśmy i chcemy mieć wszystko od razu 😀 Ale jeżeli na wstępie, po poznaniu prawa przyciągania, bierzesz się za przyciągnięcie wygranej w lotka, to nie tylko tego nie przyciągniesz, bo nie masz doświadczenia w manifestacji (więc i większej pewności i wiary, że to działa), ale też możesz się mocno zawieść na prawie i zmniejszyć swoją wiarę w nie. Więc lepiej zacząć od przyciągania drobniaków na autobus (jeżeli już mówimy o pieniądzach), niż od znalezienia walizki pełnej kasy 😉 Oczywiście, tutaj dochodzi jeszcze jedna ważna rzecz…

2. Nie wymyślaj drogi realizacji pragnienia.

Pozwólmy jednak, aby kosmos lub kosmiczne pole duchowości zdecydowało o realizacji najkorzystniejszego dla nas celu. Chcę mnóstwa pieniędzy, ale musiałbym je wygrać lub zdobyć bogatego partnera, lub dokonać odkrycia, które opatentuję – sformułowania tego typu wymagają ponownego przemyślenia. Skąd wiemy, że to właśnie wygrana uczyni nas bogatymi? Być może pewnego dnia w drodze na zakupy uratujemy życie starusze potrąconej przez samochód, która uczyni nas spadkobiercami całego swojego majątku. Jak w takiej sytuacji odniesiemy się do sformułowanych wcześniej myśli? Rozumiecie, do czego zmierzam? Niezbadane są wyroki Boskie, dlatego nie powinniśmy rzucać sobie kłód pod nogi.

Jeżeli potrzebujesz pieniędzy, czuj, że je masz. Nie myśl nad tym, że chcesz wygrać pieniądze w zdrapce, tylko, że chcesz mieć pieniądze, a wszechświat wie, jak Ci te pieniądze przekazać. Ja niestety mam jeszcze takie przekonanie wewnętrzne: wymyślając sobie sytuacje w jakich nasze pragnienie może się zrealizować, zmniejszamy prawdopodobieństwo wystąpienie takiej sytuacji. No i wszechświat musi znaleźć inną, inaczej ułożyć bieg zdarzeń i trochę dłużej może to potrwać 😀 I też wiąże się to z tym, że nie wiesz jaka droga realizacji Twojego pragnienia będzie najlepsza dla Ciebie oraz innych ludzi, a to jest istotne dla dobra nas wszystkich. Bo przecież Wszechświat nie zrealizuje Ci Twojego celu kosztem szczęścia innego człowieka.

3. Nie precyzuj za każdym razem, bo nie wiesz czy to będzie dla Ciebie najlepsze.

Wyobraźmy sobie sytuację, w której pewna kobieta marzy o poślubieniu młodzieńca imieniem Henryk i pro-
si Boga o spełnienie jej marzenia. W tym samym czasie jej matka, która nie darzy Henryka sympatią, modli się o to, aby małżeństwo nigdy nie doszło do skutku. Co w takiej sytuacji robi Bóg? Możemy przypuszczać,  że spełni prośby obu kobiet. Co sić stanie? Młodzi pobiorą się, jednak po upływie kilku miesięcy zdecydują się na rozwód. Marzenia się spełniły, jednak nie przyniosły nic dobrego żadnej ze stron, ponieważ  skupiały się wokół jednej osoby. Jak należałoby zatem prawidłowo sformułować życzenie? Być może matka powinna prosić Boga o możliwie najlepszego partnera dla córki? (…)
Pamiętajmy, że manifestowane pragnienia się spełniają – nawet jeśli nie uczynią Was szczęśliwymi.
Nie zapominajcie nigdy o porzekadle: Uważaj, o czym marzysz, bo twoje marzenie może się spełnić. (…)
Być może spełni się nasze marzenie o bogatym mężu i domu w Hiszpanii, ale wtedy okaże się, że nasz wyśniony partner nadużywa alkoholu, zdradza nas lub ciągle pracuje, aby zapewnić nam wysoki standard życia… Bądźmy ostrożni z wyrażaniem życzeń – może się to okazać niebezpieczne.

Ponadto wszystkie rzeczy materialne, których pragniemy, nie zawsze są nam potrzebne. Często bywa tak, że pragniemy czegoś i przyciągamy to tylko dlatego, żeby podłechtać nasze ego. Chcemy mieć drogi zegarek. Ale po co? Czy bardziej będziemy szanować czas, jeżeli będziemy go odliczać na 5 razy droższym zegarku? Czy to raczej jest dla nas po to, aby inni uznali nas za ludzi z wyższych sfer? Zawsze dużo korzystniejsze jest skupienie się na przyciąganiu rzeczy dla nas najlepszych: idealny partner, przy którym szczęśliwie spędzimy resztę naszego życia, świetna i dobrze płatna praca, w której będziemy czuli się dobrze i robili to, co sprawia nam przyjemność, dom w którym będziemy czuli się bezpiecznie. Te rzeczy potrzebne są do spokojnego, radosnego życia wolnego od trosk i zmartwień o pieniądze, a kto tego nie chce? Wszechświat również chce żebyśmy byli szcześliwi i się rozwijali. 🙂

4. Uwolnij się od pragnień ego.

To wiąże się z tym, co napisałam wcześniej. Powinniśmy zaglądać do naszego serca, poszukując tego, co da nam prawdziwą radość, szczęście na codzień, i to przyciągać, a nie życzyć sobie rzeczy, które dadzą nam chwilowe poczucie szczęścia, do czasu aż się nam nie znudzą bądź zniszczą.

Chcę pokazać Wam sposób manifestowania pragnień, które nie służą karmieniu ego, zdobywaniu władzy i chęci posiadania, lecz skupiają się na rzeczywistym celu życia, na istnieniu. Pamiętajmy, że każde nasze pragnienie, marzenie i życzenie powinno być sformułowane tak, aby mogło się spełnić w możliwie najlepszy sposób.
Pragnienia formułować należy zawsze w czasie teraźniejszym, jakby cel został już osiągnięty – zatem nie:
„Wkrótce u mego boku znajdzie się cudowna kobieta…”, lecz „U mego boku jest cudowna kobieta”. Słyszę pomruk niezadowolenia.  Życzenie nie zostało odpowiednio sformułowane? Racja! Odpowiednio sformułowane pragnienie brzmi: „U mego boku jest kobieta, która doskonale do mnie pasuje”. Oj, znowu ego! W takim razie: „U mego boku jest kobieta i oboje jesteśmy bardzo szczęśliwi.” (…) „Robię w życiu jedynie to, co służy osiagnięciu szczęścia i poprawie stanu zdrowia.” „Mam odwagę poświęcić się własnym planom, partnerowi, dzieciom, pasjom” (serce zamiast rozumu). Takie sformułowania są realne i proste do spełnienia, ponieważ towarzyszące nam istoty niematerialne, nasi duchowi opiekunowie znają faktyczny stan naszego życia, zarówno duchowe, jak i materialne jego aspekty – potrafią ocenić stan naszych finansów, przewidzieć upadek firmy i wiążącą się z tym przeprowadzkę… (…) Aby wyrażane przez nas marzenia spełniły się w możliwie najlepszy sposób, muszą zostać jasno sformułowane – w przeciwnym razie otrzymamy jedynie iluzoryczny obraz osiągniętego celu.

Książka w całości jest godna polecenia 🙂

… obserwujmy świat dookoła.

Kiedy przyciągamy coś, lub mamy/mieliśmy tendencję do pogrążania się w marzeniach przed snem, miejmy oczy szeroko otwarte. Ja jak byłam młodsza, godzinami sobie marzyłam o różnych sytuacjach dla mnie przyjemnych np. jak siedzę sobie przy jeziorze z cudownym chłopakiem. I tak po paru latach, kiedy mam w pamięci i moje drobne marzenia, i to co przezyłam, widzę bardzo dużo zależności. Większość tego o czym śniłam (nie wszystkie, bo na pewno były takie marzenia które fajne były w myślach, ale na dłuższą metę w prawdziwym życiu byłyby bardzo uciążliwe) się spełniła. Były to zarysy podobnych chwil i sytuacji, jakie sobie tworzyłam w umyśle, nawet lepsze, bo prawdziwsze 🙂 Często też niedostrzegamy naszych spełnionych pragnień, ponieważ tak przywykliśmy do konkretnej wizualizacji, że nie potrafimy dostrzeć tej samej rzeczy, lecz w nieco innych barwach. I nie doceniamy jej tak bardzo, jak powinniśmy doceniać spełnione marzenie, przez co możemy je nawet stracić. Także należy bacznie obserwować otaczjący nas świat i dostrzegać podobieństwa między tym co chcemy żeby było, a co jest, a nie różnice. Zawsze szukać pozytywów oraz drobnych cudów!:D

Pozdrawiam cieplutko i serdecznie w tym szybkim wpisie 😉 I dziękuje wszystkim ludziom, którzy z zainteresowaniem przeczytali choć jeden post i mają w sobię tę iskrę dążącą do jeszcze lepszego zycia oraz samego siebie 🙂

Reklamy

2 myśli nt. „Dlaczego niektórym z nas nie udaje się niczego przyciągnąć…”

  1. powiem Ci ze zwykle a raczej wcale nie zatrzymuje się nad blogami i czytaniem w necie. Miałem jednak pytanie do wujka google wiec dlugo nie czekajac odpalilem laptopika i wygoglowalem: dlaczego wracamy myslami do przeszlosci w pierwszej kolejnosci pojawila sie Twoja strona, od poczatku zaciekawił mnie nagłówek artykułu na temat: ”
    Dlaczego nie warto wspominać przeszłości i marzyć o przyszłości?” Przeczytalem go i musze powiedziec ze przez niego zostałem tutaj dluzej. Po rozejrzeniu sie po blogu moge stwierdzic smialo ze mamy podobne zainteresowania ;> To mile ze mozna spotkac ludzi pragnacych zglebic tajemnice wszechwiata. apropo prawa przyciagania polecam ksiazke jak i film „sekret” rhondy byrne. zreszta powstalo na ten temat mase ksiazek. Sam zaobserwowałem po sobie że prawo przyciagania dziala. Wszystko czego chcialem na czym sie skupialem przedzej czy pozniej przechodzilo przez moje rece, wystarczy chciec i dazyc do tego. Ah i jeszcze pragne Ci polecic „Zagadki wszechświata z Morganem Freemanem:” na discovery science. Pozdrawiam i zycze dalszych sukcesów w odkrywaniu prawdy w świecie iluzji 🙂

  2. Dobry artykuł: budujący, pozytywny, na tak 🙂 Dodam tylko, że pomaganie musi wynikać z głębi serca, a co za tym idzie, najpierw trzeba odnaleźć radość w sercu. Wtedy szczęście ‚aż się w nas przelewa’ i nie jesteśmy w stanie utrzymać go przy sobie, mamy ochotę iść w świat i pomagać wszystkim wokół 🙂 Tylko taka potrzeba, szczera i niewymuszona, wraca do nas w innej formie. Więc jeśli masz się do czegoś zmuszać, dla własnego dobra omiń tego żebraka, bo rzuci Cię Twoim groszem prosto w oko 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s