Niech porządki będą początkiem nowego życia.

Idąc tak ładnych parę lat trochę mądrzej przez życie, zauważyłam, że bardzo często ludzie dają sobie nawzajem rady typu „Jesteś kowalem swego losu, w każdej chwili możesz je zmienić”. Widzę to jeszcze bardziej dzięki natłoku różnych krótkich, motywujących tekstów na stronach typu „stracisz na mnie 2 godziny a nawet nie dam Ci rozrywki”. Wszystko fajnie, do czasu zabrania się za zmiany (jeżeli w końcu wpoimy sobie taką ambicję). Oczywiście, że każdy leń i pozbawiony pasji człowiek w głębi siebie chciałby nagle rzucić się w wir entuzjazmu i energii, i zacząć robić te wszystkie interesujące i pasjonujące rzeczy, a może nawet coś, co przyniesie mu zarobek. Ale jak tu po tylu miesiącach/latach nic-nie-robienia i coraz głębszego zatracania się, znaleźć dodatkową porcję energii, chociażby na ten nagły start? Skąd do świętej makreli mamy to wytrzasnąć?

 

http://porysunki.blox.pl

zaporzyczone z  porysunki.blox.pl

I tak parę dni temu mnie natchnęło do wynorania jakiś książek na temat, uwaga… feng-shui. Mhm, ciekawe jak układanie rzeczy w domu ma się do ambicji i działania?

Wystarczyło mi parę zdań z książki Karen Kingston Feng shui. Jak pozbyć się bałaganu ze swojego życia, aby zrozumieć, co jest ze mną grane.

Bałagan zbiera się w miejscach zastojów energetycznych i odwrotnie, blokady energii powstają w zabałaganionych kątach. Wynika z tego, że bałagan stanowi objaw tego, co dzieje się w twoim życiu, a następnie sam z siebie staje się problemem. Im większy nieporządek, tym więcej zastoin energetycznych gromadzi się wokół niego.(…)
Wszelkie aspekty twojego życia są energetycznie zakotwiczone w przestrzeni życiowej, a zatem usuniecie bałaganu dogłębnie przekształca całe życie.(…)
Rzeczy ukochane, używane i lubiane są otoczone mocną, wibrującą, radosną energią i pozwalają energii otoczenia przepływać przez siebie i wokół siebie. Jeśli masz jasny cel w życiu i otaczasz się rzeczami, które maja tę wspaniałą, swobodną energię, twoje życie będzie równie szczęśliwe, radosne i wolne. Z drugiej strony, wszystko to, co zaniedbane, zapomniane, niechciane, nielubiane i nieużywane spowalnia przepływ energii w pomieszczeniu i powoduje jej zastoje; czujesz wtedy, że i twoje życie stanęło w miejscu. Ze wszystkim, co posiadasz, łącza cie cieniutkie pasma energii. Dom pełen rzeczy, które lubisz i których używasz, staje się źródłem niewiarygodnego wsparcia i siły dla mieszkańców. Za to bałagan obniża poziom energii; im dłużej trwa, tym większy wpływ na ciebie wywiera. Kiedy pozbędziesz się wszystkiego, co nic dla
ciebie nie znaczy, poczujesz się dosłownie lżejszy cieleśnie, psychicznie i duchowo.

Bałagan, pełno rzeczy, stosy kartek, zeszytów, ładne kilka lat rupieci w moim pokoju… już mnie nie dziwiło, dlaczego nie mam na nic ochoty i ciężko mi jest za coś się zabrać. Jak dla mnie: święta racja. Tak jak w ciele mamy pamięć komórkową (typu: zdrowa ręka, a co jakiś czas boli łokieć, bo w dzieciństwie mocno się w niego uderzyło), tak i inne rzeczy mają swoją pamięć. Bo w końcu czy kość czy szafa – składa się z takich samych atomów, które są niczym innym jak energią. Z tego wychodzi prosty wniosek: im więcej rzeczy w Twoim mieszkaniu, tym więcej zastygłej energii, która pozostaje w tych rzeczach, z wielu lat, z wielu zdarzeń. Cała ta energia ma wpływ na Ciebie, którego nawet nie wyczujesz, jeśli nie wiesz, że takie coś jest możliwe. No i się okazuje, że jest… więc ciesz się, że wiesz, że możesz coś z tym teraz zrobić! 😀

Oczyść swoje BAGUA

 

https://i2.wp.com/i237.photobucket.com/albums/ff56/maybeanne/siatka_bagua.jpg
Bagua, czyli potocznie „kącik”. Aby odnaleźć dany kącik w domu, wystarczy nanieść powyższy rysunek na dom, rozdzielając równomiernie 😉 Przy ścianie, gdzie są drzwi frontowe, znajdują się kąciki wiedzy, kariery i pomocnych ludzi, patrząc od lewej strony względem wejścia, do prawej.

Generalnie najlepiej na początku oczyścić calusieńki dom, ale jeżeli tak jak ja, potrzebujesz na początku odświeżenia w jednej z dziedzin – zacznij właśnie od jej kącika 😉 Najpierw zrób porządek, potem (jeżeli zechcesz) możesz bardziej wgłębić się w tajniki feng-shui, czyli dodać odpowiednie remedia, ale to niestety innym razem 😉

 

Od czego zacząć?

Dość łatwe słowo: wyrzucanie. Zastanów się, rozejrzyj się… Czy nie ma gdzieś u Ciebie w pokoju jakiegoś „grajdołka” z papierami, kserówkami od nauczycieli, starych notatek, zeszytów z poprzednich klas? Weź się za niego! Sama się zdziwiłam, że na moim regale mogę znaleźć kserówki i zadania z pierwszej klasy liceum, nawet z gimnazjum! Wyrzuciłam. Wszystkie stare zeszyty też. Bądźmy wobec siebie szczery: czy ktokolwiek zagląda do nich w ramach nauki do matury?

Działaj trochę na zasadach minimalizmu. Sprawdza się tu powiedzenie „co za dużo, to niezdrowo” 😉 Więc jeżeli czegoś nie używałeś od bardzo dawna, jest uszkodzone, jest brzydkie, stare, wiążą się z tym złe wspomnienia – pomyśl nad wyrzuceniem/sprzedaniem tego. Wiem, że z takim wyrzucaniem wiąże się dużo problemów: sentymenty, wydane pieniądze, „a bo to prezent”, „a bo to ładne”… Dlatego nie namawiam, tylko sugeruję, czy nie lepiej by było pozbyć się niektórych rzeczy i zrobić trochę więcej miejsca w domu 😉 W ogóle po co Ci to wszystko?:D

Teraz można porządkować. Jeżeli nie ma połowy rupieci i papierów to znak, że zwolniło się trochę miejsca 🙂 Te wolne przestrzenie można zagospodarować równomiernie tymi rzeczami, które zostać musiały 🙂 Poustawiaj równo książki na półce, pochowaj drobne rzeczy do kartoników, posegreguj co się da, abyś po tych porządkach wiedział, gdzie co leży i żeby każda rzecz miała swoje miejsce w domu.

 

Czy to coś daje w ogóle?

No raczej 😀 Jak tylko wróciłam do mojego własnego pokoju (wcześniej mieszkałam praktycznie tylko w internacie), gdzie kącik miłosny mam maksymalnie odpicowany, i zaczęłam sypiać regularnie w tym pokoju, odczułam pozytywne nasilenie w związku. Sama słodycz 😀 Ale to ogólnie o feng shui. A co do tych porządków… Jak na razie skupiłam się na kąciku wiedzy, wywalałam stare zeszyty i papiery. Sporo gratów tam zostało, ale nastąpił nie tyle zapał do nauki, co do tworzenia. Zabrałam się za artystyczne wyklejanie ściany, tak zwany przeze mnie scrap-wall. I jakoś łatwiej niż wczęśniej udało mi się zabrać za pisanie posta. Drobna zmiana, może dla niektórych nieznacząca. Jednak to dopiero pierwszy krok i tylko w jednym kąciku… a ja już jestem z siebie dumna. 🙂

Jeżeli jesteś osobą, która czeka na solidny kopniak motywacji i się doczekać nie może… sam sobie go zadaj. I to nie jest jeden z tych pięknie brzmiących tekstów, jak to człowiek powinien brać życie w swoje ręce, i zacząć coś robić. Jak dla mnie o wiele łatwiej zrobić pierwszy krok w porządkach, niż gdziekolwiek indziej np. w rozpoczęciu biznesu. A motywującym tekstem może być jedynie to, że jeżeli zrobisz porzadek w swoim mieszkaniu, porzadek zrobi się z Tobą 😉 Więc, co teraz zamierzasz zrobić, jeżeli masz czas wolny? Obejżeć jakiś film czy wiadomości w TV, czy zabawić się w wywalanie? 🙂

Pozdrawiam cieplutko, i dziękuję wszystkim czytelnikom za… czytanie 🙂 Bardzo mnie to cieszy, że są ludzie, dzięki którym nie piszę tylko dla samej przyjemności, lecz dla nich 🙂

P.S Do sprzątania i segregowania radzę włączyć jakąś żywą, energiczną i głośną muzykę 🙂

Advertisements

3 myśli nt. „Niech porządki będą początkiem nowego życia.”

  1. Bardzo ciekawy wpis, można czytać kilka razy i właściwie za każdym razem znajduje się coś nowego. Dzięki i serdecznie pozdrawiam 🙂

    1. Tak wypadło, że jestem mistrzem w rozpoczynaniu zmieniania się od porządków. Zawsze kończy sie tylko na porządkach – żadnej zmianie osobowościowej 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s