Dlaczego nie warto wspominać przeszłości i marzyć o przyszłości?

Aktualnie czytam książkę Eckharta Tolle’a „Potęga teraźniejszości” i to ona zainspirowała mnie do napisania tego posta. Zakładam, że większość z Was posiada wrażliwość na piękno natury, i że każdy z Was przynajmniej choć raz spojrzał z zachwytem na gwieździste niebo. Przypominacie sobie ten moment? Co wtedy czuliście? Wyobraźcie to sobie dokładnie… Właśnie takie chwile, kiedy to Wasz umysł przestaje generować myśli, gdyż jest w całości zafascynowany majestatem nieskończoności nieba, Tolle określa jako stan oświecenia. Czy czuliście w tamtym momencie jakiekolwiek złe uczucie, emocję? Nie ma szans! Chyba, że w końcu dopuściliście umysł do działania i staraliście się słowami określić piękno nieba. Wtedy już, jak sama zauważyłam, zachwyt i uczucie boskości opada, właśnie z momentem pojawienia się myśli. Wtedy jedna myśl prowadzi do drugiej i znowu jesteśmy w świecie iluzji. Poglądy, jakie tu opisuję, są wzorowane na idei książki „Potęga teraźniejszości”. Według autora celem życia jest doznanie oświecenia, a jest ono możliwe tylko i wyłącznie kiedy nasz umysł nie ma nad nami kontroli. Umysł czyli myśli, powroty do przeszłości, analiza, ocenianie, osądzanie, rozmyślanie nad przyszłością, bezcelowe planowanie do przodu. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jaką to ma władze nad nami, bo od zawsze mamy styczność z myśleniem. A ten stan bez myśli można porównać do rozwijającej naszą świadomość medytacji.

Spróbuj przestać myśleć. Jak długo trwa u Ciebie kompletna cisza, sama obserwacja? Zastanów się, jaka będzie pierwsza myśl która Ci wpadnie do głowy, i wyczekuj ją z uwagą. Wtedy uda Ci się trochę dłużej zachować stan bez myśli, jednak ten czas nadal nie jest imponujący. Widzisz teraz, że to jest silniejsze od Ciebie?

Dlaczego nie warto wracać do przeszłości?

Prosta piłka: bo już była, nie wróci, to historia! Myślenie o tym, co było często jest stratą czasu. Kiedy zaczynasz myśleć o przeszłości, zaczynasz porównywać ją z teraźniejszością i albo przeszłość jest lepsza, albo gorsza. Zazwyczaj wspominamy te lepsze momenty. I wtedy co się dzieje? Smutek i melancholia, ponieważ wydaje nam się, że teraz jest gorzej niż kiedyś. I tu jest ważne pytanie: po co to? Jakie korzyści daje nam wracanie do przeszłości, rozmyślanie nad nią, analizowanie jej? Jeżeli nie jest to częścią oczyszczającego procesu lub jakiejś metody, która ma nas zmienić na lepsze, to nie warto tracić na to czasu i się udręczać! Możecie powiedzieć: „jak to nie wracać do przeszłości? A wspominanie cudownych chwil, aby było lepiej na sercu?” Tak, jest lepiej na sercu, w momencie kiedy o tym myślisz. Jednak istotne jest aby uczucie szczęścia pochodziło bezwarunkowo z naszego wnętrza, i nie musiało być powodowane żadnymi czynnikami, które były.

Czy myślenie o przyszłości naprawdę daję nam tyle korzyści?

Często ludzie myślą o przyszłości po to, by czuć się lepiej, stworzyć sobie nadzieje na lepsze jutro. A tymczasem znowu dobijają się tym, jak źle jest obecnie. Marzeniami można tworzyć sobie złudne poczucie radości, wytworzone przez nadzieje. Ponadto, takie uciekanie się do tego, co będzie jutro, krótkoterminowe planowanie sytuacji, też nie zawsze daje dobre rezultaty. Sama tego wielokrotnie doświadczyłam, jak za bardzo myślałam o tym co zrobię, jak się zachowam w przyszłej sytuacji, co powiem… Ani razu nie wyszło tak, jak chciałam, przez co byłam potem zawiedziona i dobita faktem, że znowu się nie udało, i jeszcze bardziej pogrążałam się w myśli, jaka to jestem nieśmiała. Jednak ostatnio, jadąc na pierwsze spotkanie z osobą poznaną przez internet, mając w pamięci książkę Tolle’a, ani razu nie pomyślałam o tym, jak to będzie wyglądać (a wydawałoby się, że powinnam się stresować :D). Całe szczęście pomogło mi śliczne czerwono-różowe, rozświetlone przez zachodzące Słońce, niebo. I jaki dało to efekt? Zero stresu przez całe spotkanie i zadziwiająco pewna siebie i rozgadana byłam. Chyba pomogło to, że nie planowałam niczego, i nie wymyślałam pewnego siebie zachowania, mając w pamięci to, że jestem nieśmiała. Wykluczałam wszelkie myśli, a lekkie uczucia stresu bagatelizowałam. Nie planowałam niczego, a więc nawet tego, że mogę się stresować bądź być spięta czy nieśmiała. 🙂

Dlaczego najlepiej jest się skupić na teraźniejszości?

Bo tylko to istnieje! Nie ma przeszłości, nie ma przyszłości, jedyne co istnieje to TERAZ. I tylko teraz możesz coś zmienić, tylko w tej chwili obecnej możesz coś stworzyć. Myślenie o czymś innym odtrąca Cię od chwili obecnej. Nie możesz być w dwóch miejscach na raz: tu i gdzieś w przyszłości myślami. Skup się na TERAZ, poczuj to co jest obecnie w około, właśnie ta jedna chwila. Powstrzymaj myśli, one tylko odrywają Cię od istnienia i spychają do iluzji jaką są przeszłość i przyszłość.

Jutrzejsze rachunki nie są problemem. Podobnie jak rozpad fizyczny. Problemem jest utrata teraźniejszości, a raczej sedno wszelkich urojeń, które z byle sytuacji, zdarzenia czy emocji robi osobisty problem i powód cierpienia. Utracić teraźniejszość to utracić Istnienie. Kiedy wyzwalasz się z czasu, przestaje ci być potrzebna przeszłość jako budulec tożsamości i przyszłość jako narzędzie spełnienia. Jest to najgłębsza przemiana świadomości, jaką można sobie wyobrazić.

Sama zauważyłam, że jak rozmyślam nad poprzednią, nazwaną przeze mnie negatywną, sytuacją, jedyne co mi to przynosi to ból, cierpienie i smutek. Nie jest to korzystne. Jednak kiedy zatrzymałam myślenie i skupiłam się na tym, że JESTEM w chwili OBECNEJ, problemu nie było. Bo to już przeszłość. Niestety, z początku może to być ciężkie, i cierpienie wraca, bo tak bardzo przyzwyczailiśmy się do rozpamiętywania przeszłości, że nasz mózg od razu przywołuje wspomnienia, dodaje przez skojarzenia kolejne., jeszcze gorsze. Z myślenia wynika cierpienie. Kiedy przestajesz myśleć, tak jak np w przypadku chwili, kiedy zachwycasz się pięknem nocnego nieba, problemy znikają, ból znika, jedyne co może być to szczęście i radość, gdyż to jest naturalny stan człowieka. Spróbuj tego. Kiedy jest źle, nie układa się, zostaw to i wyjdź na dwór, poczuj się tu i teraz wśród natury, nie myśl o niczym tylko zobacz jej piękno, zachwyć się. Odczuj swą obecność. I spytaj siebie co wolisz: zadręczać się myśleniem o przeszłości czy żyć w chwili obecnej, gdzie nie ma już problemów? 😉 Ja osobiście wolę tę drugą opcję i staram się coraz częściej sobie o tym przypominać.

W pełni wykorzystuj swoje zmysły. Bądź tam, gdzie jesteś. Rozejrzyj się. Nie interpretuj, tylko po prostu patrz. Zobacz światło, kształty, barwy, faktury. Uświadom sobie milczącą obecność każdej rzeczy.

Przekazałam tylko dwie myśli z przytoczonej książki. Jednak wiedza, która się w niej znajduje jest o wiele większa, niż może się to wydawać. Temat jest obszerny, jednak autor wyjaśnia wszystko z każdej strony. Naprawdę polecam 🙂

A teraz: rozejrzyj się. Uświadom sobie, że JESTEŚ tylko i wyłącznie tu i teraz. Przyjrzyj się wszystkiemu dokładnie. Wczuj się w swoje istnienie, w to co robisz. Polecam takie chwile obserwacji wykonywać na łonie natury. Mam nadzieje, że Ty również doświadczysz tego miłego uczucia spokoju i beztroski 😉

Pozdrawiam cieplutko!:)

Reklamy

11 myśli nt. „Dlaczego nie warto wspominać przeszłości i marzyć o przyszłości?”

  1. Oj Pawełku… Ze wszystkiego należy wyciągać to, co dla nas najlepsze 😉
    Myślenie o przyszłości kształtuje ją, jednak decyzja o tym, o czym będziemy myśleć jest w teraźniejszości. Więc teraźniejszość jest ważna… Jeżeli myślenie nie jest twórcze to warto się skupić na samym TERAZ.
    A w poście skupiłam się na tym, że bycie w teraźniejszości pozwala nam poczuć się lepiej:) Chyba lepiej jest tańczyć do muzyki i bawić się pomimo wszystko, niż myśleć o tym, że jutro rano nie będę mogła patrzeć na jedno oko 😀 😀

  2. Świetny post,postaram się znaleźć tą książkę i przeczytać,bo post mnie bardzo zaciekawił,a jestem osobą zadreczającą sie przeszłością.POZDRAWIAM OLA

  3. bardzo mi to pomoglo! ostatnio jestem juz tak zmeczona zadreczaniem sie przeszloscia, ze az czasem boli mnie od tego glowa.. ale post swietny, poszukam ksiazki i pozdrawiam bardzo bardzo:)

  4. W koncu ktos odpowiedzial mi na pytanie ktore mnie meczy odkad pamietam wciaz mysle o przeszlosci jak to bylo fajnie kiedys i czasami czuje ze cofam sie w rozwoju moze sowa ktore tu padly pomoga pozdrawaim cieplo i polecam

  5. Dziś trafiłam na Twojego bloga. Od razu pokochałam Twoje artykuły. Cieszę się, że jest na świecie więcej osób, którzy myślą tak jak ja i zastanawiają się nad głębszymi rzeczami w życiu. Da się wyczuć, że jesteś bardzo ciepłą i bardzo mądrą osobą. Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

  6. Bardzo mi się podoba to jak piszesz i o czym ,jestem mocno pod wrażeniem ponieważ niewielu potrafi to w naszych czasach niestety nie mogę się zgodzić z wszystkimi twoimi postami mimo że bym chciała

  7. „Jak przestać się martwić i zacząć żyć”- Carnegie Dale
    Warto przeczytac, zawiera swietne przyklady na to ze tu i teraz jest najwazniejsze! Pozycje te polecila pewna pani psycholog….przeczytalam….jak dopada mnie chec na ” pilowanie wiorow” czyli rozpamietywanie przeszlosci siegam do ksiazki☺

  8. Pozwól, że zacytuję :
    „Sama zauważyłam, że jak rozmyślam nad poprzednią, nazwaną przeze mnie negatywną, sytuacją, jedyne co mi to przynosi to ból, cierpienie i smutek. Nie jest to korzystne. Jednak kiedy zatrzymałam myślenie i skupiłam się na tym, że JESTEM w chwili OBECNEJ, problemu nie było. Bo to już przeszłość.”
    I od tej pory postaram się z całych sił wdrążyć TO w swoje życie. Codziennie mnie męczą myśli przeszłości i przyszłości (ciągle myślę o byłym chłopaku – ciąąąąąągle – tak mnie to męczy a nie jesteśmy już 6 ms, myślę czy on myśli itp. a jak myślę o przyszłości to o zdarzeniach, które nas zbliżą itp.).
    W sumie to dziękuję za pomoc 🙂
    Pozdrawiam Cię 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s