Jak cierpienie podświadomości odbija się na ciele fizycznym.

Jeżeli przyglądaliście się swojemu ciału, zwłaszcza kiedy czuliście się źle psychicznie, mogliście zauważyć że wasze ciało zaczyna lekko chorować. Już pomijam pocenie się ze stresu, czy omdlenia z przejęcia. Mam na myśli silniejszy dyskomfort, problemy trawienne, nagłe choroby, bóle głowy itp. Jeżeli dostrzegacie w swoim organizmie jakąś niepokojącą zmianę, to znak, że Wasza podświadomość chce Wam coś przekazać 🙂

Od bardzo długiego czasu nie za dobrze układał się mój związek . W końcu parę tygodni temu zaczęłam wyczuwać ciągłe napięcie w górnej partii pleców oraz w szyi. Żadne masowanie nie pomagało. Nie mogłam tego w żaden sposób rozluźnić. Jakkolwiek bym nie leżała byłam spięta w tych rejonach. Z początku zwalałam to na złe pozycje podczas używania komputera (na leżąco). Jednak w końcu mnie oświeciło, że to prawdopodobnie przez kiepskie relacje z ówczesnym partnerem, gdyż napięcie się nasilało w jego towarzystwie.

Jak pozbyć się lekkich dolegliwości?

Ostatnio, już po rozstaniu, sięgnęłam do książki Louise Hay „Ulecz Swoje Ciało”. Jest tam umieszczona lista wszelkich chorób i zaburzeń, przyczyn ich występowania oraz pomocnych afirmacji. Poniżej umieszczam przykładowe dolegliwości:

Dolegliwość Przyczyna Afirmacja
Plecy: góra Brak emocjonalnego wsparcia. Czucie się niekochanym. Powstrzymywanie miłości. Kocham i akceptuję siebie. Życie kocha mnie i wspiera.
Trądzik Nieakceptowanie siebie. Nielubienie siebie. Jestem Boskim wyrazem życia. Kocham i akceptuję siebie tu i teraz.
Zadrapania Poczucie, że jest się rozdzieranym przez życie, że życie jest nieetyczne. Uczucie rozdarcia. Jestem wdzięczny za wspaniałomyślność życia. Życie mi błogosławi.
Rak Głęboka rana. Długotrwała uraza. Głęboki sekret lub żal zżerający od środka. Nienawiść. „Po co to wszystko?”. Z miłością przebaczam i uwalniam się od całej przeszłości. Postanawiam wypełnić mój świat radością. Kocham i akceptuję siebie.
Przeziębienia Zbyt wiele rzeczy naraz. Psychiczny bałagan. Drobne urazy. Przekonanie typu: „Każdej zimy przeziębiam się trzy razy”. Pozwalam umysłowi wypocząć i doznać spokoju. Jasność i harmonia są we mnie i wokół mnie. Wszystko jest w porządku.

Pamiętajmy, że formułkowe wypowiadanie afirmacji da mniejsze rezultaty niż dogłębne zrozumienie wszystkich przyczyn i sytuacji, które stworzyły chorobę. Należy przede wszystkim dokładnie przeanalizować sprawę. Zazwyczaj może wystarczyć tylko powiedzenie sobie „Tak, racja. Tak jest w moim życiu. Tak właśnie się czuję. A wszystko przez sytuację…” i silne pragnienie wyrzucenia jej ze swojego życia, rozluźnienie się i afirmowanie się odpowiednio, angażując w to swoje serce i wywołując pozytywne emocje, jakby problem był już z głowy. Jeżeli jednak stwierdzicie, że nie macie takiego problemu, należy się głęboko zastanowić co w Waszym przypadku mogło być przyczyną bólów. Podświadomość powinna Wam po jakimś czasie odpowiedzieć, tak jak ja to miałam 😉

Jeżeli chodzi o takie lekkie dolegliwości, właśnie typu: bóle pleców, osłabienie, roztrój żołądka, takie afirmacje oraz zrozumienie przyczyny mogą być bardzo pomocne w wyzdrowieniu. Jednak jeżeli chodzi o cięższe choroby czy wypadki, to sprawa wygląda wg mnie ciut bardziej skomplikowanie.

A jak przezwyciężyć ciężkie choroby?

Tym razem pomińmy fakt, że sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje choroby. Znam historię mężczyzny z mego miasta, który wyleczył się z kamieni nerkowych pozytywnym nastawieniem i medytacją. Nie każdy rzuci się od razu na nauczenie się dogłębnej medytacji, to wymaga czasu i samozaparcia. W tym temacie mogę odesłać do dobrego filmiku, który wyjaśnia proces medytacji oraz kiedy i dlaczego występuje uzdrowienie.           [ Cz. 1 , Cz. 2 , Cz. 3 , Cz. 4 , Cz. 5 ]

Sama jednak mogę powiedzieć, że wiarą można zdziałać cuda. Jesteśmy zdrowi. Wyobraź sobie: Budzisz się rano, myślisz sobie „Jaki piękny poranek! Kolejny dzień pełen szczęścia, zdrowia i radości!”. Nic Cię nie boli. Czujesz cudowne rozluźnienie w całym ciele. I wiesz to. Wiesz, że każda komórka Twego ciała jest całkowicie zdrowa, a Twoje ciało zawsze jest zdolne do regeneracji. Twoje ciało zostało doskonale zaprogramowane, aby zwalczać złe komórki i uodparniać się na niesprzyjające czynniki. Twoje ciało może zwalczyć każdą chorobę. I to robi. Jesteś absolutnie zdrowy… Właśnie tak należy wtedy żyć.

Do tego na wieczór dochodzą modlitwy i wizualizacje. Są one po to, by nasza podświadomość była pewna, że jesteś zdrowy i takie też uczyniła Twoje ciało w ciągu nocy 🙂 Przytoczę wypowiedź pastora, który wyleczył się z raka płuc, oraz afirmację innego duchownego, zaczerpnięte z książki „Potęga podświadomości”  Joseph’a Murphy’ego.

„Kilka razy dziennie starałem się całkowicie odprężyć umysł i ciało. Najpierw przemawiałem do ciała w te słowa: stopy mam rozluźnione, kostki rozluźnione, nogi rozluźnione, mięśnie brzucha rozluźnione, serce i płuca rozluźnione, głowę rozluźnioną, cały jestem rozluźniony. – Po jakichś pięciu minutach zapadałem zwykle w rodzaj półsnu, po czym roztaczałem przed sobą taką wizję: Oto w moim ciele wyraża się doskonałość Boga. Moją podświadomość wypełnia teraz wyobrażenie pełnego zdrowia. Bóg stworzył mnie na obraz własnej doskonałości, a teraz podświadomość stwarza moje ciało na nowo – zgodnie z doskonałym zamysłem Boga.”

„Moje ciało stworzyła w bezgranicznej mądrości moja podświadomość, ona też potrafi mnie uleczyć. To jej mądrość kształtowała wszystkie moje narządy, tkanki, mięśnie i kości. Ta sama nieskończona i zbawienna siła w moim wnętrzu przemienia teraz każdy atom mojego organizmu i szybko przywraca mi zdrowie. Jestem głęboko wdzięczny, ponieważ wiem, że zaczynam zdrowieć. Wspaniałe są dzieła ukrytej we mnie twórczej mądrości!”

Osobiście, kilka miesięcy temu w niedziele wbiłam sobie w oko wykałaczkę (wiem, nie ma się czym chwalić.) Uszkodziłam sobie rogówkę tak, że każdy ruch gałki ocznej sprawiał ból. Oczu otworzyć nie mogłam. W poniedziałek okulistka przepisała mi maść i stwierdziła, że za 5 dni, nie krócej, będę mogła normalnie otwierać oczy. Dowiedziałam się jeszcze, że moja mama mi doprawiła nieodpowiednią maścią ;D Z zakroplonymi i zaklejonymi oczami położyłam się do łóżka. Wizualizowałam sobie, że każdy mój oddech regeneruje moje oko. W myślach leciałam w kosmos i czerpałam energię ze Słońca, czując jak cała skupia się na moim oku, aby je wyleczyć. Czułam to całą sobą, i już wtedy przepełniałam się wdzięcznością za wyleczenie. Dodatkowo mówiłam sobie pozytywne afirmacje. Obudziłam się w nocy, oko nie było wyleczone. Więc znowu wizualizowałam najdokładniej jak boska energia leczy moje oko, jak się ono naprawia. Nad ranem sytuacja się powtórzyła, oko dalej bolało przy poruszaniu. Jednak o godzinie ok. 11 gdy się obudziłam, i zaczęłam próbować otworzyć je bez bólu i… udało się!:) Czas 5 dni skrócony do kilkunastu godzin 🙂

Temat samouzdrawiania jest długi jak rzeka. Mam nadzieje, że mi nie przydarzy się żadna choroba, abym mogła Wam opisać jak z niej wyszłam 😀

Dodatkowo do tematu mogę zaproponować książkę: Dethlefsen T. – „Poprzez chorobe do samopoznania”
Pozdrawiam cieplutko!:)

Reklamy

3 myśli nt. „Jak cierpienie podświadomości odbija się na ciele fizycznym.”

  1. Ciekawy artykuł, który otwiera kolejne klapki na oczach. To jest niepojęte, jak ciało współpracuje z duszą! Jeśli jedno cierpi, drugie zaraz daje znać, że coś jest nie tak i że trzeba to naprawić. Warto nauczyć się odczytywać te sygnały. Brakuje mi tu tylko wytłumaczenia bólów głowy, czyli plagi XXI wieku 🙂 W każdym razie zainspirowałaś mnie po raz kolejny, do odkrywania nowych tajemnic umysłu (wcześniej oczyszczaniem czakr) 🙂

  2. podoba mi sie ten artykul , to ispiracja do tego zeby samemu sobie pomoc w trudnych chwilach , jestem tu pierwszy raz ale teraz bede zagladal czesciej .
    Pozdrawiam Slawek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s