http://i237.photobucket.com/albums/ff56/maybeanne/kanaly.jpgWitam ;) Dzisiaj w dumą w literkach napiszę o mojej autorskiej metodzie na oczyszczanie czakr :) Powstała zainspirowana tymże obrazkiem co jest obok, oraz wiedzą, że czakry można wyczuć dłonią. Jakoś tak naturalnie zaczęłam ją stosować pewnej nocy na czakrze serca, czego niemalże natychmiastowym wynikiem było uczucie wielkiej i bezinteresownej miłości do mojego partnera. Natomiast wczoraj zastosowałam ją na czakrze gardła, przez góra 4 minuty. Gdy skończyłam i wyszłam ze stanu koncentracji, przełknęłam ślinę i… tak znikąd byłam chora, jakbym miała migdałka powiększonego:D Generalnie się ucieszyłam, bo na pewnym filmiku o medytacji była informacja, że najpierw mogą się pewne choroby nasilić podczas medytacji, aby potem mogły być usunięte. Dla mnie i tak jest to jakimś dowodem na to, że taka moja mała metoda może działać ;) Mam nadzieje, że nikt na to wcześniej nie wpadł ;D Nic mi przynajmniej o tym nie wiadomo :D Jeżeli tak, to przepraszam :D

Przejdźmy do metody ;)

Każdy kontakt z czakrami należy przede wszystkim zacząć od koncentracji na swym wnętrzu. Ja to najczęściej robię metodą czterech oddechów, którą zaczerpnęłam z książki  Moc aloha i wiedza huny. Klucz do hawajskiej wiedzy tajemnej (Kala Kos, John Selby). Służy ona do połączenia się z niższym ja, skupieniu się na czynnościach jakie są wykonywane przez niższe ja.

1. Należy się przede wszystkim rozluźnić, uspokoić, odprężyć. Dopiero wtedy można przejść do czterech oddechów. Pamiętajcie, że oddechy powinny być całkowicie świadome i dosyć głębokie. Podczas pierwszego oddechu koncentruj się na tym, jak powietrze przechodzi przez Twój nos a potem dociera do płuc. Podczas drugiego oddechu skup uwagę na ruchach klatki piersiowej podczas wdechu i wydechu. Przy trzecim oddechu przenieś całą swoją uwagę na bicie Twojego serca, poczuj je w sobie, wychwyć uderzenia (ja czuję akurat wtedy kiedy zatrzymuję oddech, więc tak robię na chwilkę). Podczas ostatniego oddechu rozszerz uwagę na całe swoje ciało, przypomnij sobie, że masz ręce i nogi, poczuj jak krew przepływa itp. Teraz już jesteś gotowy.

2. Na początku powinieneś oczyścić czakry swoich rąk i dłoni. Wyprostuj rękę przed siebie, wnętrzem do dołu, i drugą ręką poklepuj delikatnie i powoli od ramienia aż do dłoni. Skieruj wnętrze dłoni do góry i poklepuj delikatnie od dłoni do ramienia. Teraz powtórz to na drugiej ręce.

3. Potrzyj swoje dłonie o siebie, aby „zaktywizować”  czucie. Teraz przybliż jedną dłoń do miejsca, gdzie mniej więcej znajduje się czakra, którą chcesz oczyścić. Nie dotykaj ciała tylko unoś dłoń około 1-2 cm nad nim. Badaj siebie kierując dłoń w górę lub w dół, wzdłuż ciała, aby wychwycić położenie danej czakry.

Ja wyczułam ją jako delikatne ciepło, którego nie było ani poniżej, ani powyżej tego miejsca (chyba ze doszłam do kolejnej czakry). Nie wiem jak Ty to odczujesz, musisz się przekonać ;) Kiedy ja wyczułam moją czakrę serca, to aż mi łezka ze wzruszenia i radości poleciała :D

4. Zacznij świadomie oddychać. Jeżeli masz zamiar oczyścić czakrę serca, oddychaj klatką piersiową, jeżeli np czakrę splotu słonecznego, oddychaj przeponą, tak żebyś oddech czuł w okolicach tamtej czakry. Po kilku wdechach przejdź do wizualizacji.

5. Wyobraź sobie w miejscu danej czakry (dajmy na to: serca) kwiat w odpowiadającym czakrze kolorze. Zacznij oddychać tym kwiatem. W przypadku czakry serca jest łatwiej, gdyż oddychając podnosisz klatkę piersiową i łatwiej jest wyobrazić sobie, że powietrze bierze się czakrą, a nie nosem.

6. Kiedy wdychasz powietrze, wyobrażaj sobie, że jest ono koloru zielonego (tu dla czakry serca). Kiedy je wdychasz czakrą, formuje ono w Tobie, na poziomie tego kanału energetycznego, kulę, w której ruch powietrza oczyszcza przestrzeń w całej czakrze. Powietrze robi się ciemnozielone i wydychasz je. Podczas wydechu wyobrażaj sobie, że idzie ono przez Twoje plecy, czyli przez to wyjście kanału (jak pokazane na obrazku). Tutaj pomaga leżenie na łóżku, staje się ono swoistym śmietnikiem. Wydaje mi się, że przy pierwszych kilku wdechach i wydechach, nie będziesz odczuwać tego „wyjścia przez plecy”. Przynajmniej ja tak miałam. Dopiero po kilku wdechach, kiedy to usilnie wyobrażałam sobie, ze te zabrudzone powietrze idzie przez te wyjście, w końcu to odczułam.

7. Kiedy już wprawisz się w wdychanie zielonego powietrza, formowaniu z niego zielonej kuli w polu czakry i wydychaniu go, przy jednoczesnym wyobrażaniu sobie jego oczyszczających właściwości, zacznij tak znowu oddychać, jednak wdychając powietrze świetlistozielone, takie, które będąc w Tobie, zaczyna lśnić, promieniować. Tym razem uformuj z niego lśniącą kulę w sobie, jednak już nie wydychaj go. Niech w Tobie zostanie. Możesz jeszcze kilka razy pooddychać tak, wypuszczając powietrze tylnym kanałem. Jednak utwierdź widok tej świetlistej kuli na poziomie oczyszczanej czakry. ;)

8. W przypadku czakry korony i korzenia, wydycha się powietrze tym samym kanałem (otworem, kwiatem), co się wdycha. Mi to sprawiało pewne trudności, gdyż pierwsze moje wyobrażenia o tych wyjściach były takie, że są one bardziej szare i brudne, natomiast wejścia są jasne i delikatne, gdyż nimi się wdycha czyste, oczyszczające powietrze. To może trochę komplikować sprawę, ale da się obejść dobrym wyobrażeniem ;)

 

Okey, mam nadzieje, że zrozumiałe jest wszystko ;) W przypadku wątpliwości, zachęcam do pisania w komentarzach lub na maila podanego w kontakcie, z chęcią dokładniej wyjaśnię ;) . A jeżeli zastosujecie metodę, bardzo mnie ucieszy, jak podzielicie się swoimi odczuciami w komentarzach :)

Pozdrawiam cieplutko :)

 

 

About these ads